Czy masz w klasie dziecko, które wierci się, „odpływa”, a jednocześnie potrafi zaskoczyć trafną odpowiedzią – tylko… nie wtedy, kiedy „powinno”? Czy obserwujesz, że zmiana planu (zastępstwo, inna sala, odwołany sprawdzian) uruchamia płacz, odmowę współpracy albo nagły „znik” w kąt? A może rodzic mówi: „W domu jakoś idzie, ale w szkole jest dramat” – i czujesz, że to nie jest kwestia złej woli, tylko czegoś głębiej?
W tym artykule porządkuję, co jest trudne w szkolnej codzienności dla dzieci, u których nakładają się cechy ADHD i spektrum autyzmu – czyli Dzieci z AuDHD – oraz jak rozumieć ich reakcje bez etykiet „niegrzeczny” czy „leniwy”. Dostaniesz konkretne strategie do wdrożenia od jutra: struktura i przewidywalność, sensoryka, komunikaty, relacje rówieśnicze i współpraca z rodzicem. To praktyczny przewodnik dla osób, które chcą mądrze wspierać uczeń z AuDHD i jednocześnie dbać o resztę klasy.
Dlaczego szkoła bywa „dżunglą” dla dzieci z AuDHD?
Dla wielu dzieci szkolna przestrzeń jest wymagająca. Dla dzieci z AuDHD często jest jak system, w którym ciągle coś się zmienia, jest głośno, jasno, ciasno, a oczekiwania społeczne są niepisane i nie zawsze logiczne. I to nie jest metafora „na wyrost” – z perspektywy funkcjonowania układu nerwowego to realne obciążenie.
Zespół deficytu uwagi, zaburzenia uwagi i „zarządzanie uwagą” w praktyce
W ADHD problemem nie jest „brak uwagi”, tylko trudność w jej regulacji: rozpoczęciu, utrzymaniu, przełączaniu oraz kończeniu zadania. W szkolnej praktyce brzmi to jak:
- trudny start („nie mogę zacząć”),
- trudne podtrzymanie („odpływam”),
- trudne przełączanie („nie mogę wrócić po przerwaniu”),
- trudne domykanie („nie kończę, bo coś mnie wybiło”).
To właśnie problemy z koncentracją uwagi, zaburzenia koncentracji uwagi, utrzymanie uwagi i koncentracja uwagi dziecka – widoczne szczególnie wtedy, gdy zadanie jest monotonne, wieloetapowe albo gdy dorośli często przerywają („Już? Pokaż. Dlaczego tak wolno?”).
Bodźce sensoryczne: hałas, chaos i przeciążenie
Szkoła ma mnóstwo bodźców poza kontrolą dziecka: dźwięki, rozmowy, przesuwane krzesła, tłum na korytarzu, migające światło, intensywny zapach, „chaos wizualny” w sali. U dziecka z AuDHD przeciążenie może prowadzić do dwóch skrajnych obrazów:
- „rakieta” – wysoka aktywacja, zaczepianie, bieganie, nadruchliwość,
- „znikacz” – wycofanie, unikanie, „zamrożenie”, chowanie się.
Oba te obrazy to nie „manipulacja” – to próby regulacji. Wtedy łatwo o błędną interpretację: że to zaburzenia zachowania albo „wychowanie”, gdy tymczasem pod spodem są objawy zaburzeń uwagi i przeciążenie.
Społeczne zasady bez instrukcji obsługi
Dziecko, które ma cechy spektrum, może dosłownie rozumieć komunikaty, gorzej odczytywać aluzje, ironię, intencje rówieśników. Kiedy dochodzi ADHD – pojawia się impulsywność, szybkie reakcje, trudność w hamowaniu. Tak powstaje mieszanka, w której zachowanie ucznia z AuDHD bywa „za dużo” albo „za mało”, a relacje stają się polem minowym.
Dlaczego „im później, tym trudniej”?
W młodszych klasach część dzieci „przechodzi” dzięki opiece dorosłych, prostszym wymaganiom i bardziej elastycznemu rytmowi. Potem rośnie:
- liczba nauczycieli i zasad,
- tempo,
- wymagania organizacyjne,
- presja społeczna.
To klasyczny moment, gdy rosną trudności edukacyjne dzieci, nasilają się problemy dziecka, a najczęstsze problemy dziecka zaczynają dotyczyć nie tylko nauki, ale też samooceny i relacji.
Jak wygląda zachowanie dziecka z AuDHD w codziennych scenach szkolnych?
Zamiast ogólnych opisów, spójrzmy na typowe sytuacje, które często są błędnie interpretowane.
1) „Wierci się, a potem pamięta” – paradoks uwagi
Dziecko może się kręcić, dotykać przedmiotów, podśpiewywać, sprawiać wrażenie „nieobecnego”, a jednak kodować treści. Często usłyszysz: „On nie słucha”. A potem okazuje się, że po 10 minutach robi zadanie, które było do kogoś innego. To przykład, że funkcjonowanie dziecka nie zawsze pasuje do szkolnych oczekiwań „siedź prosto i patrz”.
W praktyce to sygnał: trzeba inaczej organizować wykonywanie zadań i sprawdzanie zrozumienia.
2) „Działa w transie, ale przerwanie go wyłącza”
Kiedy dziecko wchodzi w zadanie, bywa wolne, nierówne, „na swoich zasadach”. Gdy dorosły podejdzie i przerwie („Pokaż mi teraz”), dziecko się wyłącza, skreśla, gubi wątek, nie wraca. To klasyczne kłopoty z przełączaniem i pamięcią roboczą – nie brak chęci.
Tu bardzo pomaga zmiana stylu wsparcia: mniej przerywania, więcej krótkich „punktów kontrolnych” w przewidywalnym momencie.
3) Przerwa: „rakieta” albo „znikacz”
Na przerwie pobudzenie rośnie, bo jest głośno, ciasno, dużo nieprzewidywalnych interakcji. Dziecko może:
- rozładowywać napięcie ruchem (aktywność dziecka, dzieci nadpobudliwe, zespół nadpobudliwości psychoruchowej),
- unikać i chować się (strategia ochronna).
Jeśli ktoś widzi tylko „wariuje” albo „dziwne”, łatwo o stygmat. Jeśli widzimy regulację – możemy realnie zaplanować pomoc dziecku.

4) Zmiana planu: „to tylko zastępstwo” (dla dorosłego)
Dla wielu uczniów to drobiazg. Dla części uczeń z AuDHD to utrata przewidywalności i bezpieczeństwa. Reakcja może wyglądać jak „przesada”, ale często jest spójna z tym, jak działa układ nerwowy w stresie: walka/ucieczka/zamrożenie.
Warto wprost pamiętać: AuDHD stanowi problem szczególnie wtedy, gdy środowisko jest nieprzewidywalne i karzące.
5 obszarów wsparcia w szkole i przedszkolu: co naprawdę działa?
Poniżej masz pięć filarów, które najczęściej robią największą różnicę. Każdy z nich można wdrażać małymi krokami.
1) Przewidywalność i struktura: antidotum na chaos
Jeśli dziecko wie, co się wydarzy i w jakiej kolejności, spada napięcie i rośnie gotowość do współpracy.
Co robić konkretnie:
- Zapisuj plan lekcji i etapy zadania na tablicy.
- Uprzedzaj o zmianach („Dzisiaj będzie zastępstwo. Najpierw… potem… na końcu…”).
- Dawaj „czas na przejście” między aktywnościami (minuta–dwie na zamknięcie poprzedniej rzeczy).
- Ustal rytuały startu i końca (zawsze tak samo).
To jest rdzeń tego, co w praktyce oznacza indywidualne podejście do ucznia i wspieranie funkcji wykonawczych.
2) Miejsce w klasie i sensoryka: mniej bodźców, więcej zasobów
Często najprostsza zmiana (miejsce, otoczenie) daje największą ulgę.
Zasady do przetestowania:
- blisko nauczyciela (łatwiej „złapać” uwagę),
- z dala od okna / drzwi / hałaśliwych uczniów,
- ograniczenie „chaosu wizualnego” (plakaty, jaskrawe dekoracje – mniej znaczy lepiej),
- możliwość dyskretnego ruchu (np. gumka na nogach krzesła, „zadanie na stojąco” w wybranych momentach).
To ważne także wtedy, gdy objawy AuDHD obejmują większą wrażliwość sensoryczną (część dzieci w spektrum ma wyższą reaktywność na bodźce).
3) Komunikacja: jedna instrukcja naraz, zero abstraktów
„Skup się” to nie instrukcja. To oczekiwanie bez mapy.
Zamiast tego:
- Jedno polecenie naraz (maksymalnie 1–2 kroki).
- Krótkie komunikaty.
- Konkret: „Otwórz zeszyt. Napisz datę. Zrób zadanie 1”.
- Sprawdzenie zrozumienia: „Powtórz, co robisz jako pierwsze”.
To proste, a bardzo wpływa na nauczanie dziecka i ogranicza „konflikty o nic”, które w rzeczywistości wynikają z przeciążenia.
4) Relacje rówieśnicze: dziecko chce, ale nie zawsze umie
Wielu uczniów chce mieć kolegów i koleżanki, ale nie wie, jak:
- wejść do zabawy,
- utrzymać rozmowę,
- odczytać granice,
- wycofać się bez konfliktu.
Tu potrzebne jest środowisko i trening umiejętności – nie kazania.
Co możesz wprowadzić:
- krótkie ćwiczenia „jak dołączyć do grupy”,
- praca w parach z jasnymi rolami,
- mediacja konfliktów (nazwanie faktów i emocji),
- jasne reagowanie na hejt i wyśmiewanie.
To jest element wsparcie emocjonalne i profilaktyka wykluczenia.
5) Współpraca z rodzicem: sojusz zamiast listy zastrzeżeń
Rodzice często są zmęczeni, zawstydzeni, „odsyłani” od specjalisty do specjalisty. Jeśli dziecko nie ma formalnego rozpoznania, rośnie bezradność.
Co pomaga w praktyce:
- zaczynać rozmowę od zasobów i obserwacji, nie od ocen,
- umawiać 1–2 wspólne strategie (szkoła + dom),
- edukować bez straszenia: „To mogą być objawy przypominające AuDHD – sprawdźmy, co działa”.
Jeśli pojawia się pytanie o diagnostykę, można delikatnie zasugerować konsultację: diagnoza AuDHD bywa przełomem, bo nadaje sens doświadczeniom dziecka i otwiera drogę do wsparcia.
„To nie są zachowania na złość. To są zachowania wynikające z tego, jak działa układ nerwowy.”
To zdanie warto mieć w głowie, gdy zachowanie ucznia uruchamia w dorosłych frustrację.
Dostosowanie wymagań edukacyjnych i dostosowanie metod nauczania: szybka checklista
Poniżej tabela, którą możesz potraktować jako narzędzie do planowania wsparcia. To nie „taryfa ulgowa”, tylko racjonalne dopasowanie warunków do możliwości regulacyjnych dziecka.
| Obszar | Co widać w klasie (sygnał) | Co zmienić (interwencja) | Po co (mechanizm) |
|---|---|---|---|
| Start zadania | „Nie zaczyna”, „patrzy w kartkę” | Podziel na 1. krok + timer 3–5 min | obniżenie progu wejścia |
| Tempo pracy | „Wolno”, „nierówno” | Mniej zadań, ale do końca; przerwy mikro | redukcja przeciążenia |
| Przerywanie pracy | „Gubi wątek po podejściu” | Kontrola w ustalonym momencie, nie w losowym | ochrona „transu pracy” |
| Bodźce | „Wstaje, rozgląda się, drażni się” | Zmiana miejsca, mniej dekoracji, plan przerw | zmniejszenie kosztu sensorycznego |
| Instrukcje | „Nie rozumie”, „robi inaczej” | Jedno polecenie naraz + powtórzenie | wsparcie pamięci roboczej |
| Sprawdziany | „Pustka w głowie”, „panika” | Wydłużony czas, osobna sala, etapy | regulacja stresu |
| Relacje | Konflikty, wykluczenie | Jasne zasady + trening umiejętności | bezpieczeństwo społeczne |
Tak rozumiane dostosowanie wymagań edukacyjnych i dostosowanie metod nauczania to praktyka, która zwykle poprawia funkcjonowanie całej klasy, nie tylko dziecka z trudnościami.
„Trzy rzeczy, które możesz zrobić już jutro” – wersja dla nauczyciela, terapeuty i rodzica
1) Wybierz jedną zmianę środowiskową
Np. miejsce w klasie, ograniczenie bodźców na ścianie za plecami dziecka, jasny plan na tablicy. To realna Pomoc dziecku bez rewolucji.
2) Zmień jeden nawyk komunikacyjny
Zamiast „Uspokój się” → „Usiądź. Ręce na ławce. Oddychamy trzy razy.”
Zamiast „Skup się” → „Podkreśl pierwsze zdanie. Potem wróć do mnie.”
To drobiazg, który zmienia zachowanie nauczyciela w sposób regulujący układ nerwowy dziecka.
3) Ustal z rodzicem jeden wspólny rytuał
Np. „Po powrocie do domu 10 minut odpoczynku sensorycznego, potem 15 minut zadań”. Spójność wzmacnia wspieranie dziecka i zmniejsza napięcia.
A jeśli interesuje Cię konsekwencja i granice bez eskalacji napięcia (częsty temat przy neuroróżnorodności), zobacz też: Konsekwencja bez krzyku – pozytywna dyscyplina w praktyce
Jeśli chcesz pogłębić temat AuDHD u dzieci, zajrzyj tutaj: Autyzm + ADHD czyli AuDHD. Pojedyncza lub podwójna diagnoza.
FAQ: najczęstsze pytania o dzieci z AuDHD w szkole
Czy dziecko ma AuDHD, jeśli ma trudności w szkole i „nie umie się skupić”?
Nie zawsze. Dziecko ma objawy podobne do ADHD lub spektrum z wielu powodów: stres, niewyspanie, lęk, problemy sensoryczne, trudności rodzinne. Warto patrzeć na całość funkcjonowania i czas trwania trudności. Jeśli problemy dziecka są stałe i pojawiają się w różnych miejscach, sensowna może być konsultacja, a czasem diagnoza w kierunku AuDHD.
Jak odróżnić „Zaburzenia zachowania” od reakcji wynikających z AuDHD?
Kluczowe jest pytanie: czy dziecko potrafi zachować się inaczej w sprzyjających warunkach? Jeśli po wprowadzeniu struktury, mniejszej liczby bodźców i jasnej komunikacji zachowanie dziecka znacząco się poprawia, to często znak, że trudność była regulacyjna, a nie „złośliwa”. U wielu dzieci to mieszanka: przeciążenie + brak umiejętności, które można ćwiczyć.
Co jest najważniejsze dla ucznia z AuDHD: wymagania czy relacja?
Jedno i drugie, ale relacja często jest „bramą” do nauki. Bez poczucia bezpieczeństwa rośnie stres, a wtedy spada utrzymanie uwagi i rosną objawy zaburzeń uwagi. Dobra relacja nie oznacza pobłażania – oznacza przewidywalność, jasne granice i życzliwą interpretację zachowań.
Czy „dzieci nadpobudliwe” zawsze mają ADHD lub AuDHD?
Nie. Dzieci nadpobudliwe mogą być po prostu wysoko wrażliwe, przeciążone, zestresowane, niedojrzałe emocjonalnie albo reagować na chaos środowiska. Z kolei część dzieci z ADHD wcale nie jest „ruchliwa” – bardziej „odpływa”. Dlatego obserwujemy wzorzec w czasie i kontekście, a nie pojedynczy objaw.
Podsumowanie
Rozpoczęliśmy ten artykuł od postawienia kilku ważnych pytań: dlaczego dziecko potrafi „odpływać”, a jednak pamiętać materiał, czemu zmiana planu potrafi wywołać tak silną reakcję oraz co zrobić, gdy szkolna codzienność przypomina dla niego dżunglę bodźców – i szukaliśmy odpowiedzi, które pomogą zrozumieć temat w praktyczny i przystępny sposób. Odpowiedzi pokazują, że dzieci z AuDHD nie potrzebują „mocniejszej dyscypliny”, tylko mądrego wsparcia — to zagadnienie wymaga wiedzy o mechanizmach uwagi i regulacji, zrozumienia sensoryki i emocji, systematycznego podejścia w małych krokach, a także realnego dopasowania działań do indywidualnej sytuacji odbiorcy.
Najważniejsze rzeczy, o których warto pamiętać:
- Uporządkuj środowisko: struktura i przewidywalność często zmniejszają trudne reakcje szybciej niż „rozmowy wychowawcze”.
- Ogranicz bodźce: miejsce w klasie i „chaos wizualny” potrafią nasilać objawy AuDHD i przeciążenie.
- Mów konkretnie: jedna instrukcja naraz wspiera koncentracja uwagi dziecka i zmniejsza liczbę konfliktów.
- Wspieraj relacje: ucz umiejętności rówieśniczych i reaguj na wyśmiewanie – to realna ochrona zdrowia psychicznego.
- Buduj sojusz z rodzicem: spójne działania dom–szkoła wzmacniają wspieranie dziecka i stabilizują funkcjonowanie.


